O autorze
Jakub B. Bączek – podróżnik, z podręcznym bagażem doświadczeń w przedsiębiorczości i sporcie, walizką pasywnych pieniędzy i biletem w podróż dookoła umysłu. Zwiedził listę bestsellerów książkowych, podium Mistrzostw Świata w siatkówce i mównicę na Oxfordzie. Za opowieść o swoich fizycznych i psychicznych podróżach otrzymał owacje na stojąco od ok. 30 000 ludzi w Poznaniu (2015). Swoje pieniądze chętnie wydaje na mieszkania pod wynajem, a swój czas wydaje w nadmiarze na podróże, golfa, buddyzm i siatkówkę. Miał kiedyś rybkę, ale długo z nim nie wytrzymała.

7 prostych sposobów na dodatkową gotówkę

Jeśli czytasz ten tekst, prawdopodobnie zastanawiasz się nas poprawą swojej sytuacji finansowej. Dość powszechne jest przekonanie, że aby osiągnąć ów cel, należy przede wszystkim ograniczyć wydatki. Wydaje się, że to sensowny sposób myślenia, ale… Podstawowa wada skupiania się na redukcji kosztów: nie można tego robić bez końca. Oczywiście, jeśli jeździsz codziennie taksówką do pracy, jadasz w najdroższych restauracjach, masz pięć albo siedem abonamentów telefonicznych to jest, mówiąc kolokwialnie, z czego ciąć. Nie wolno jednak zapominać, że zmniejszanie wydatków łatwo może przerodzić się w ślepą uliczkę ograniczania możliwości, zawężania perspektyw, pogarszania poziomu życia, a co za tym idzie – obniżania poczucia własnej wartości. Do tego nie warto dopuścić. Bez względu na to, czy pracujesz na etacie, czy jesteś studentem, czy też prowadzisz swoją firmę, zawsze warto mieć poczucie wartości tego, co robisz i pełnego wykorzystania potencjału, który posiadasz.

Warto mieć więcej niż jedno źródło przychodu. To ważne z wielu różnych powodów, poczynając od zwiększenia poczucia bezpieczeństwa aż do komfortu mentalnego. Dodatkowo: nigdy nie było tak łatwo zarabiać dodatkowej gotówki, jak dziś! Na co więc czekać? Czasami wystarczy kilka kliknięć…



Oto 7 prostych sposobów na dodatkowe pieniądze, które nie wymagają żadnych lub prawie żadnych zmian w życiu i nie muszą stać w sprzeczności do Twojego obecnego, głównego źródła utrzymania. Oczywiście mam świadomość, że skorzystanie z każdej z tych metod równocześnie byłoby niepotrzebnym rozproszeniem uwagi (nie mówiąc już o ograniczeniach czasowych). Wiem również, że na tych sposobach nie zbije się jakiegoś imponującego majątku, ale skorzystanie z nich daje coś znacznie cenniejszego. Zmienia Twoje przyzwyczajenia, wyciąga Cię z rutyny codzienności i wprowadza w świat, w którym to Ty decydujesz co, gdzie, kiedy i za ile robisz. Wbrew pozorom takie podejście do życia powoduje, że masz więcej czasu na spełnianie swoich celów.

1. Sprzedaj swoją pracę dyplomową

To oczywiście sposób dla tych, którzy ją napisali. Większość włożyła bardzo dużo wysiłku, żeby napisać swój licencjat czy magisterkę. Chyba że sami skorzystaliście ze sposobu, który tu opisuję. Jednak dla niektórych było to wręcz ekstremalne przeżycie i pozostaje rodzaj żalu, że teraz ten wysiłek marnuje się w odmętach naszego twardego dysku, a nasza praca leży zapomniana. Nie musi tak być. Są portale internetowe, które skupują tego typu prace a później sprzedają studentom którzy pisząc na pokrewny lub zbliżony temat chcą poznać inne źródła czy sposób podejścia do wybranego przez nich zagadnienia. Ty dostarczasz pracę jako wzór i za włożony przez Ciebie wysiłek w jej napisanie portal płaci Ci 50% prowizji za każdą sprzedaż. W ten sposób, biorąc pod uwagę, że co roku tysiące ludzi w tym kraju próbuje zdobyć wyższe wykształcenie, raz na kilka miesięcy otrzymujesz przelew na swoje konto jako typowy przychód pasywny (nie trzeba pracować, żeby zarobić kilkaset złotych, a pracę sprzedaje za Ciebie portal z pracami dyplomowymi i nie ponosisz żadnych tego kosztów). Polecam – sam mam z tego tytułu dość regularnie dodatkowe pieniądze (kilkaset złotych rocznie), tym bardziej że temat mojej pracy jest dość popularnie wybieranym tematem na studiach zarówno pedagogicznych, jak i z zakresu wychowania fizycznego. Warto pomyśleć o tym także planując napisanie pracy magisterskiej. Wybierz temat, który kiedyś będzie interesujący dla innych. To się nazywa myślenie perspektywiczne.

2. Podnajem powierzchni mieszkaniowej

Pewnie wiesz czym jest AirBnB. Jest to prawdopodobnie największa na świecie firma oferująca noclegi turystyczne i biznesowe. Niby nic specjalnego poza tym, że sama nie posiada żadnej nieruchomości! Ten niezwykły system oparty jest na podnajmowaniu swoich mieszkań przez osoby prywatne. Są „turyści”, którzy bardziej od hotelu cenią sobie „mieszkaniową” atmosferę i komfort dostępu do w pełni wyposażonej kuchni. Albo towarzystwo i pomoc zorientowanego w terenie gospodarza. Część takich mieszkań jest oczywiście dostosowana tylko pod wynajem, ale też wiele z nich to lokale 2- lub 3-pokojowe, w których właściciele na co dzień mieszkają i po prostu wydzielili jeden pokój (nie przechodni). Do tego zainwestowali w zamek na klucz do niego, wstawili łóżko, 2 rotacyjne komplety pościeli i… sezonowo świadczą na bazie tego pokoju usługi hotelowe. Plusem jest możliwość decydowania, kiedy i komu udostępniasz takie lokum. Na cały rok lub dowolnie wybrany okres. Ten sposób wykorzystało też kilkuset przedsiębiorczych Polaków, którzy podczas Euro 2012 wynajmowali swoje „cztery ściany” zagranicznym turystom za niebotyczne ceny! Oczywiście dla niektórych z nas to może być dyskomfort: konieczność zmiany pościeli po obcej osobie, dzielenie z nią kuchni na kilka godzin czy nawet głośne chrapanie za ściana swojej sypialni, ale… To zawsze jest Twoja decyzja i Twój wybór. A to oznacza wolność, z której korzystanie może zmienić Twoje patrzenie na świat i swoje możliwości. Poza tym oprócz dodatkowych przychodów jest także plus w postaci poznawania nowych ludzi. Zastanów się jak niewiele osób spotykasz codziennie i jak niezmienne bywa w tym zakresie Twoje życie. Jeśli chcesz to zmienić, ten sposób jest wprost znakomity! Dodam na koniec, że niektórzy z tego „dodatkowego” przychodu uczynili niezły biznes i podstawowe źródło swojego utrzymania.

3. Mystery Shopping

Wszyscy jesteśmy nieustannie bombardowani zachętami do kupowania rzeczy i korzystania z płatnych usług. Jednym ze sposobów wykorzystywanych do badania ich rzeczywistej jakości jest mystery shopping. Polega to na korzystaniu z oferowanych usług przez tajnych agentów – tajemniczych klientów. Może chcesz być jednym z nich? Wystarczy podpisać umowę z firmą zajmującą się mystery shoppingiem i raz na jakiś czas odwiedzić stację benzynową, sklep z ciuchami czy salon komputerowy, a następnie wypełnić ankietę na temat sprzedawcy i jakości obsługi. Za takie rzeczy dostaje się kilkadziesiąt złotych jednorazowo, a może to kompletnie nie kolidować z Twoimi codziennymi obowiązkami. Na „wizyty” idziesz w swoim wolnym czasie i to Ty decydujesz; ilu wizyt w miesiącu się podejmiesz. I o to właśnie chodzi.

4. Prywatne auto jako taksówka?

Jeśli umiesz i lubisz prowadzić samochód, a do tego jesteś osobą towarzyską i znasz dobrze swoje miasto, to może być zajęcie dla Ciebie. Możesz zamienić się w kierowcę dla innych osób. „Uberowanie” przez kilka godzin, raz czy dwa razy w tygodniu to już trochę grosza. Szczególnie gdy pomyślisz o ratach, ubezpieczeniu oraz innych kosztach, które ponosisz w związku z posiadaniem samochodu. Niech więc auto też na siebie zarobi. Jest to jakaś opcja. Wystarczy zalogować się na aplikacji Uber lub w podobnej firmy (szczególnie za granicą, jest ich więcej) i zacząć rozwozić ludzi po mieście, inkasując tym samym dodatkowe pieniądze co miesiąc. Łatwe. prawda?

5. Książki, które są już przeczytane…

Książki, które leżą u Ciebie na półkach, oprócz tego, że są miłą pamiątką, są też siedliskiem kurzu, zajmują miejsce i nie zawsze są potrzebne wszystkie i na wieczność. Pomyśl i zastanów się nad tym. Według feng shui książki, z których na stałe nie korzystasz, zagracają przestrzeń życiowa i komplikują minimalizm. Założę się, że do 90% swoich książek nie wróciłeś ani razu przez ostatnie 12 miesięcy. A może by tak jedna duża akcja sprzedaży tych książek na Allegro lub OLX? Zamówione książki można wysłać wieczorem lub w weekend, nie rezygnując ze swoich głównych obowiązków. Możesz wygenerować dodatkową gotówkę do domowego budżetu, a ze zwolnioną w ten sposób przestrzenią możesz zrobić, co tylko chcesz.

6. Pożyczki internetowe

Tu już temat bardziej kontrowersyjny i raczej dla osób, które lubią w życiu nutkę ryzyka. Znam osobiście ludzi, którzy zarabiają w ten sposób niezłe pieniądze, nie wychodząc z domu, a oczywiście mają swoją główna pracę. Są w internetowym świecie miejsca np. portale typu Kokos czy Vivus, które oferują platformę dla tego typu transakcji. Ktoś pożycza od nich 1 000 zł; a musi oddać 1 100 zł. I Ty możesz być jedną z osób, która takich pożyczek udziela. Jest oczywiście ryzyko, że dłużnik nie spłaci w terminie Twoich pieniędzy, więc to nie jest zapewne najlepsza opcja na generowanie dodatkowego dochodu, ale na pewno jest bardziej rentowna niż lokaty bankowe. Do przemyślenia.

7. Freelancing

Na koniec sposób, który może zainspirować Cię do stania się wolnym strzelcem, sterem, żeglarzem i okrętem. Pełna niezależność, praca „na swoim” to rzeczywiście brzmi pociągająco dla wielu, ale wbrew pozorom wymaga posiadania cech charakteru, którymi nie wszyscy jesteśmy jednakowo hojnie obdarzeni. Aby przekonać się samemu, na własnej skórze jak radzisz sobie z prywatnymi zleceniami warto zaglądać raz na jakiś czas np. na portal Oferia.pl. To miejsce gdzie znajduje się ponad 10 000 zleceń różnych prac – od remontowo-budowlanych, przez edukacyjne, aż po marketingowe. Może warto w wolnym czasie podjąć się realizacji niektórych z tych zleceń jako freelancer (oczywiście o ile posiadamy odpowiednią wiedzę). To może być początek dużej zmiany w Twoim życiu, choćby założenia własnej firmy. Co Ty na to?

Zachęcam gorąco do poszukiwań dodatkowego zarabiania. Oczywiście warto potraktować wyżej opisane metody jako inspirację i wybrać dla siebie coś, co odpowiada Twoim przekonaniom i mieści się w Twojej strefie komfortu i zaufania. Każda z tych metod ma swoje uwarunkowania, które nie wszystkim odpowiadają. Z drugiej strony patrząc, ograniczanie się i zamykanie do posiadania tylko jednego źródła przychodu jest chyba jeszcze bardziej „wadliwe” i ryzykowne…
Trwa ładowanie komentarzy...